PARTNERZY
 
 

 

MENU > Aktualności
Światło dla seniorów
06.12.2017

Widzę ciemność

Słowa Maksa Paradysa, bohatera filmu „Seksmisja” to przyszłość niejednego seniora nad Wisłą. Już w tej chwili upośledzenie wzroku i ślepota dotyczy niemal 1,5 mln Polaków, w większości po 50 roku życia. Co czuje osoba, tracąca podstawowy zmysł, za pomocą którego odbiera 80 proc. bodźców? Traumę, bezradność i wykluczenie z życia społecznego...

Niestety, biorąc pod uwagę tempo starzenia się naszego społeczeństwa Polaków z dysfunkcją wzroku będzie dużo więcej. Na starczowzroczność skazani jesteśmy wszyscy już po 40-tym roku życia - krótkowidze, dalekowidze, a nawet ci, którzy nigdy nie nosili okularów. AMD, czyli zwyrodnienie plamki związane z wiekiem atakuje 50-latków, a zaćma wybiera osoby po 60-tym roku życia.
Naukowcy twierdzą, że jesteśmy zaprogramowani na 120 lat, dlaczego w takim razie tracimy wzrok w połowie drogi? Raport „Okulistyka i choroby siatkówki. W aspekcie zdrowego i aktywnego starzenia się” podsuwa nam kilka odpowiedzi. Brakuje kompleksowej diagnostyki chorób oczu, środki przeznaczone na leczenie nie są wystarczające, a czas oczekiwania na świadczenie z reguły przekracza rok. Jest coś jeszcze - nie doceniamy znaczenia profilaktyki. Według badań, przeprowadzonych przez TNS Polska, co trzeci Polak nigdy nie był u okulisty! Parafrazując J. F. Kennedy'ego: nie pytaj, co Twoje oczy mogą zrobić dla ciebie, zapytaj co Ty możesz zrobić dla zdrowia oczu? Rzucić palenie, postawić na zdrową dietę, unikać promieniowania UV, monitorować sen i aktywność fizyczną, regularnie badać wzrok i zmienić oświetlenie...

I stał się LED

Wiemy, że osoby starsze potrzebują większej ilości światła dla pełnej sprawności oczu. Na szczęście technologia LED wychodzi im naprzeciw.

Poza hasłem 3xE, czyli ekonomią, ekologią i estetyką na ich korzyść przemawia wyobraźnia, która jak mówił Einstein jest nieograniczona. LED-y pozwalają nam wykreować „światło słoneczne wewnątrz budynku”, a nawet naśladować wędrówkę Słońca po niebie.
Dlaczego jest to tak istotne? Światło nie tylko umożliwia nam patrzenie i poznawanie świata, ale wpływa na procesy biologiczne, w tym regulację rytmu okołodobowego.

- Produkcję melatoniny nazywanej „hormonem nocy” zaburzają pochmurne i krótkie dni. Wtedy szyszynka zaczyna ją wydzielać już wczesnym popołudniem (zaraz po zachodzie słońca), a szczyt produkcji przypada ok. godziny 2 w nocy. W efekcie jesteśmy senni po południu i wieczorem, a w nocy często budzimy się lub śpimy krótko. Zły sen sprawia, że organizm nie regeneruje się dostatecznie, rozregulowuje się metabolizm, co sprzyja tyciu, wywołuje lub nasila różne dolegliwości – komentuje lek. Piotr Woźniak z Instytutu Oka w Warszawie.

Poprzez oświetlenie o odpowiednim natężeniu i temperaturze barwowej możemy wspomóc regulację naszego wewnętrznego zegara.
- Kluczowe dzisiaj wydaje się zrozumienie, że światłem możemy poprawić nastrój, a nawet własne zdrowie. Chłodne światło, które zawiera dużo barwy niebieskiej, znakomicie budzi i wpływa na stabilizację rytmu okołodobowego. Barwa ciepła natomiast uspokaja i przygotowuje do snu. Dlatego warto zadawać pytania i zrozumieć, czym jest tak naprawdę światło i jaki ma na nas wpływ - tłumaczy dr Paweł Morawski, ekspert z Philips Lighting Poland.

Pełna treść artykułu dostępna w Medonet.pl